Zajmuje drugie miejsce na mojej wish liście.
Uwielbiam zdjęcia, uwielbiam w nich to, że uwieczniają chwile. Małe momenty, które stają się cennymi wspomnieniami, mimo że w chwili, kiedy się dzieją, kompletnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaką wartość będą dla nas miały w przyszłości.
Tak, to jest to, co kocham w aparatach najbardziej - upamiętnianie.
Szczególnie podobają mi się polaroidy ze względu na to, że efekty tego, co przed chwilą "pstryknęliśmy", otrzymujemy od razu. Dlatego też nie ma mowy o poprawkach, o Photoshopie.
To jest właśnie wspaniałe w polaroidach.
Marzę o takim retro aparacie, by zrobić dzięki niemu zdjęcia, które zawisną nad moim łóżkiem, przypięte do sznurka drewnianymi spinaczami... :)
Ciekawą i tańszą alternatywą może być przerobienie zdjęć w programie, dzięki któremu fotki będą wyglądały, jak polaroidy, jednak ja z realizację mojego pomysłu zaczekam, aż w ręce wpadnie mi prawdziwy aparat umożliwiający mi to.
Mieć chociaż jeden...
*zdjęcia umieszone w poście nie są mojego autorstwa








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz