Muszę się przyznać, że lista rzeczy, które zaprzątają mi głowę i bardzo, bardzo, bardzo chciałabym je mieć, rośnie z dnia na dzień i właśnie dlatego postanowiłam ją troszeczkę uporządkować dla samej siebie, ale również pokazać wam. Całkiem możliwe, że niektóre upragnione przeze mnie rzeczy wam też się marzą.
#1
Miejski rower
Choruję na takie cudo od dłuuuższego czasu.
Mój wymarzony: błękitny, białe siodełko, koszyczek.
Kiedyś na pewno sobie taki sprawię, a póki co próbuję razem z tatą trochę "stiuningować" składaka, który od lat marnuje się w garażu, a mógłby być jeszcze z niego pożytek. Na razie tylko kolor ma zbliżony do tego, który mi się marzy, ale przecież wszystko w swoim czasie.
Planowałam jeździć nim po mieście już teraz, ale ze względu na pogarszającą się pogodę chyba będę zmuszona zaczekać do wiosny. Ale wtedy, obiecuję (sobie przede wszystkim) będę już na nim śmigać bez opamiętania, a i na pewno zostanie totalnie odpicowany do tego czasu. Oczywiście pochwalę się zdjęciami!
Jednak na razie podzielę się jedynie moimi rowerowymi inspiracjami:
Piękne, prawda?
*zdjęcia zamieszczone w poście nie są mojego autorstwa





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz