To nie żart. Jak na razie, jest to pozycja najłatwiejsza do zrealizowania na mojej wish liście - bo właściwie najtańsza.
Uwielbiam trampki. Są najwygodniejsze na świecie, najbardziej uniwersalne, pasują niemalże do wszystkiego.
Noszę je do dżinsów, szortów, spódnic i sukienek. Absolutnie niezastąpione.
Moje conversy kupiłam dwa lata temu. Podobały mi się od dawna, ale jakoś nie potrafiłam się ostatecznie zdecydować.
Skusiła mnie aukcja na allegro. Pamiętam, że wylicytowałam je za niewiele ponad 50 zł. Jakaś kobieta dostała je w prezencie.
Zły rozmiar. Nówki nieśmigane. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ten zakup to interes życia. :)
Zakochałam się w nich, jak tylko rozpakowałam pudełko. Białe, klasyczne, cudowne. Na mnie też były ciut za duże, jednak dodatkowa wkładka załatwiła sprawę.
Służą mi już od dwóch lat, jasne, są dosyć... zdezelowane, ale nie umiem się z nimi rozstać.
Tak czy siak, moje białe-kiedyś-szare-teraz conversy powoli przestają się nadawać do czegokolwiek, a że są to moje ukochane buty... Czas sprawić sobie nowe!
Czas najwyższy, bo niedługo naprawdę te obecne rozpadną się zupełnie.
I tak od kilku miesięcy poluję na nowe trampki... zupełnie bez skutku. Nie wiem czy chcę, aby były:
- niskie
- wysokie
- gładkie
- we wzory
- czarne, białe a może kolorowe?
Czasem jestem już prawie zdecydowana, licytuję i... bach, ktoś mnie przebił. Albo obserwuję aukcję i ostatecznie o niej zapominam. Albo jedynie rozważam zakup i dopiero, gdy ktoś mnie ubiegnie, zaczynam żałować, że się w porę nie zdecydowałam. Ciągle łudzę się, że trafię na taką okazję, jak za pierwszym razem, bo mimo całej mojej miłości do conversów, szkoda mi wydawać ponad 200 zł na, powiedzmy szczerze, zwykłe trampki.
Może na wiosnę?
Standardowo, trochę zdjęć:
Conversy na KAŻDĄ okazję? Czemu nie!
Wy też lubicie conversy?







Conversy są the best. :3 Trochę drogie jak dla mnie, ale są warte swojej ceny, nie rozwalą się po pierwszym sezonie. :3
OdpowiedzUsuń